niedziela, 2 grudnia 2012


ROZDZIAŁ 6

*Louis*

-Harry możemy pogadać ?

-Jasne Lou.

-Chciałem cię zapytać czy jesteśmy razem czy coś ?

-Lou oczywiście ,że jesteśmy razem chyba, że nie chcesz ja cię nie będę do tego zmuszał.

-Chcę bardzo chcę. Kocham cię Hazz.

-Ja Ciebie też Boo-Bear J!

No i teraz mogliśmy powiedzieć o tym chłopakom. Pół godziny później chłopaki już wiedzieli. Postanowiliśmy to uczcić więc poszliśmy to baru o nazwie ‘’ Hungry Bear. Była akurat zabawa karaoke. Każdy z nas choć trochę umiał śpiewać więc postanowiliśmy wziąć udział w zabawie.

Wylosowaliśmy piosenkę  ‘’Look after you ‘’ – The Fray.

Zacząłem :

If I don't say this now I will surely break
As I'm leaving the one I want to take
Forgive the urgency but hurry up and wait
My heart has started to separate

Refren zaśpiewaliśmy razem

Oh, oh
Be my baby
Oh,
Oh, oh
Be my baby
I'll look after you

A resztą podzieliliśmy się w czasie śpiewania.

Po występie publiczność nagrodziła nas gromkimi brawami. Byliśmy z siebie dumni bo wygraliśmy ten konkurs. W nagrodę dostaliśmy po 200 funtów na głowę , które wykorzystaliśmy jak wiadomo na alkohol. Następnego dnia zadzwonił telefon.

 -Tak słucham ? –Zapytałem

-Dzień dobry dzwonie z brytyjskiego Xfactora . Czy rozmawiam z Louisem Tomlinsonem ?

-Tak przy telefonie. O co chodzi ?

-Widziałem wasz wczorajszy występ. Chciałem zapytać czy

nie chcielibyście wziąć udział w naszym programie.

Nie wiedziałem co powiedzieć kiedy padły ostatnie słowa.

-M-może ja oddzwonię później bo musze przegadać to z chłopakami.

-Dobrze. To do usłyszenia ?

-Tak tak do usłyszenia.

Po  zakończeniu rozmowy zawołałem chłopaków.

-Chłopaki chodźcie tu szybko !!!!!

- Co się stało ? - Powiedział zaspany Hazza.

-Usiądźcie lepiej bo upadniecie .

Chłopaki usiedli i zacząłem mówić.

-A więc dzisiaj zadzwonił telefon i go odebrałem. Jakiś człowiek dał nam propozycje wzięcia udziału w programie Xfactor.

-Ale jak to widzieli nasz wczorajszy występ czy coś?-Zapytał Liam

-Tak mi powiedział ten gościu. Mam do niego zadzwonić jak podejmiemy decyzje.

-No to na co czekasz Boo dzwoń! –Powiedział Niall.

Zostawiłem chłopaków w salonie i poszedłem do telefonu.

-Dzień dobry z tej strony Louis, Louis Tomlinson.

-Dzień dobry, i jak podjęliście decyzje ?

-Tak weźmiemy udział.

-Dobrze ale jest mały problem.

-Jaki ? –Zapytałem z zaciekawieniem.

-Nie możecie wystąpić jako zespół.

- Ale jak to ?

-No zabrakło miejsc na zespoły. Są teraz tylko miejsca na pojedyńcze osoby.

-Aha dobrze zapytam chłopaków.

-Dobrze poczekam.

-Ej chłopaki są tylko pojedyńcze miejsca, nie możemy iść jako zespół.

-Trudno. Potraktujmy to jako zabawę pójdziemy osobno a jak się uda tylko jednemu z nas to będziemy go wspierać nie? –Stwierdził Liam

-Taaak!-Potwierdzili chłopaki

Wróciłem do telefonu.

-A więc dobrze. Możemy spróbować osobno.

-No to fajnie. Jutro jest kasting w studio xFactor na ulicy Church Street o godzinie 10.30

-Dobrze będziemy. Do widzenia.

-Do widzenia.

Po zakończeniu rozmowy poszedłem do chłopaków.

-Dobra chłopaki trzeba sobie wybrać jakieś piosenki czy coś i jutro o godzinie 10.30 musimy być już w studio x-Factora .

-Dobra no to na co czekamy chodźmy czegoś poszukać ! –Powiedział ucieszony Niall.

Ja poszedłem z Harrym  do naszego pokoju wybrać piosenki.

-Ej Lou możemy pogadać ? –Zapytał Hazz.

-Jasne co się stało.?

-Obiecasz mi ,że jak obydwoje byśmy przeszli do następnych odcinków w tym programie to zawsze znajdziesz dla mnie czas ?

-Oczywiście kochanie. Nie wytrzymał bym przez Ciebie prze 1 minutę.

Po tych słowach Hazz złożył na moich ustach słodki pocałunek. Oczywiście pogłębiłem pocałunek. Nagle wylądowaliśmy na łóżku ciągle się całując. Harry ściągną ze mnie koszulkę w paski i czerwone spodnie. Mój członek był coraz twardszy. Harry ściągną  moje bokserki i wziął go do ust. Rytmicznie zaczął wykonywać ruch góra dół, góra dó i tak w kółko. Czułem że zaraz dojdę. Wydawałem z siebie ciche jęki tak ciche żeby chłopaki w swoich pokojach ich nie słyszeli. Tylko Harry mógł je usłyszeć.

-Aa kurwa Harry ja zaraz…

Nie dokończyłem bo ciepła maź rozlała się po pościeli i na ustach Harrego.

-K-kocham cię Harry.

-Ja ciebie też Lou.

Leżeliśmy tak w tuleni w siebie przez 15 min.

-Dobra LouLou musimy wybrać piosenki na jutro.

-Ok tylko muszę wziąć kąpiel.

-Dobra ja tu czekam na Ciebie.

Pożegnałem się z nim czułym pocałunkiem.

Po prysznicu udałem się do salonu w którym chłopki wybierali piosenki. Niall wybrał piosenkę Gym Class Heroes – Stereo Hearts , a reszty to nie wiem nawet. Ja zdecydowałem się zaśpiewać  Look Afret You z repertuaru The Fray z dedykacją dla Harrego.

Po wybraniu piosenek było już dość późno więc poszliśmy spać.

*Harry*

Następnego dnia obudziłem się wtulony w pierś Louisa. Kiedy otwarłem oczy była godzina 9.30 i mieliśmy tylko godzinę żeby być już w studio. Wstałem i szybko obudziłem Louisa a potem resztę chłopaków. Ogarnęliśmy się i poszliśmy do samochodu. Gdy byliśmy już na miejscu zobaczyliśmy wielki budynek z ogrooomnym napisem XFactor. Weszliśmy do środka. Było tam bardzo dużo ludzi. Czekaliśmy na swoją kolej ok 35 min. Pierwszy poszedł Lou potem ja Niall Zayn i na końcu Liam. Jednak nikt z nas nie dostał TAK. Widocznie się im nie podobało. Byliśmy trochę zaskoczeni wynikiem. Byliśmy już po przesłuchaniach a w pewnym momencie jakiś koleś powiedział nam żebyśmy wszyczy weszli na scenie kolejny raz. Okazało się że jury chcą nas połączyć w zespół. A że zwolniło się miejsce bo jakiś tam zespół odpadł. Byliśmy zachwyceni tą decyzją , że nikt z nas nie jest zraniony.(wiecie o co chodzi)

Kolejne odcinki mijały coraz szybciej i nie wiadomo jak szybko znaleźliśmy się w finale. Niestety nie udało nam się wygrać. Ale szybko się z tym pogodziliśmy.

Podczas programu nagrywaliśmy video pamiętniki. A na dodatek przez ten czas okazało się że mamy dużo wspaniałych fanek z całego świata. Po finale Simon jeden z jurorów zaproponował nam współprace. Oczywiście się zgodziliśmy. Po 1 roku współpracy z Simonem nagraliśmy piosenki i nawet całą płyte. Mieliśmy już zaplanowany koncert który  zagraliśmy w Polsce. Ten kraj jest naprawdę niesamowity. A fanki jeszcze bardziej. A że Niall bardzo lubi jeść to stwierdził (po wizycie w Polsce) , że jego ulubionym polskim daniem jest BIGOS. Postanowiliśmy że jeszcze nie raz odwiedzimy ten kraj. Na razie więcej koncertów nie mamy zaplanowanych i mamy wolny czas. Nareszcie bo już dawno nie mogłem porozmawiać ani nic z Louisem.