ROZDZIAŁ 6
*Louis*
-Harry
możemy pogadać ?
-Jasne Lou.
-Chciałem
cię zapytać czy jesteśmy razem czy coś ?
-Lou oczywiście
,że jesteśmy razem chyba, że nie chcesz ja cię nie będę do tego zmuszał.
-Chcę bardzo
chcę. Kocham cię Hazz.
-Ja Ciebie
też Boo-Bear J!
No i teraz
mogliśmy powiedzieć o tym chłopakom. Pół godziny później chłopaki już
wiedzieli. Postanowiliśmy to uczcić więc poszliśmy to baru o nazwie ‘’ Hungry
Bear. Była akurat zabawa karaoke. Każdy z nas choć trochę umiał śpiewać więc
postanowiliśmy wziąć udział w zabawie.
Wylosowaliśmy piosenkę ‘’Look after you ‘’ – The Fray.
Zacząłem :
If I don't say this now I will surely break
As I'm leaving the one I want to take
Forgive the urgency but hurry up and wait
My heart has started to separate
As I'm leaving the one I want to take
Forgive the urgency but hurry up and wait
My heart has started to separate
Refren zaśpiewaliśmy razem
Oh, oh
Be my baby
Oh,
Oh, oh
Be my baby
I'll look after you
Be my baby
Oh,
Oh, oh
Be my baby
I'll look after you
A resztą
podzieliliśmy się w czasie śpiewania.
Po występie
publiczność nagrodziła nas gromkimi brawami. Byliśmy z siebie dumni bo
wygraliśmy ten konkurs. W nagrodę dostaliśmy po 200 funtów na głowę , które
wykorzystaliśmy jak wiadomo na alkohol. Następnego dnia zadzwonił telefon.
-Tak słucham ? –Zapytałem
-Dzień dobry
dzwonie z brytyjskiego Xfactora . Czy rozmawiam z Louisem Tomlinsonem ?
-Tak przy
telefonie. O co chodzi ?
-Widziałem
wasz wczorajszy występ. Chciałem zapytać czy
nie
chcielibyście wziąć udział w naszym programie.
Nie
wiedziałem co powiedzieć kiedy padły ostatnie słowa.
-M-może ja
oddzwonię później bo musze przegadać to z chłopakami.
-Dobrze. To
do usłyszenia ?
-Tak tak do
usłyszenia.
Po zakończeniu rozmowy zawołałem chłopaków.
-Chłopaki
chodźcie tu szybko !!!!!
- Co się
stało ? - Powiedział zaspany Hazza.
-Usiądźcie
lepiej bo upadniecie .
Chłopaki
usiedli i zacząłem mówić.
-A więc
dzisiaj zadzwonił telefon i go odebrałem. Jakiś człowiek dał nam propozycje
wzięcia udziału w programie Xfactor.
-Ale jak to
widzieli nasz wczorajszy występ czy coś?-Zapytał Liam
-Tak mi
powiedział ten gościu. Mam do niego zadzwonić jak podejmiemy decyzje.
-No to na co
czekasz Boo dzwoń! –Powiedział Niall.
Zostawiłem
chłopaków w salonie i poszedłem do telefonu.
-Dzień dobry
z tej strony Louis, Louis Tomlinson.
-Dzień
dobry, i jak podjęliście decyzje ?
-Tak
weźmiemy udział.
-Dobrze ale
jest mały problem.
-Jaki ?
–Zapytałem z zaciekawieniem.
-Nie możecie
wystąpić jako zespół.
- Ale jak to
?
-No zabrakło
miejsc na zespoły. Są teraz tylko miejsca na pojedyńcze osoby.
-Aha dobrze
zapytam chłopaków.
-Dobrze
poczekam.
-Ej chłopaki
są tylko pojedyńcze miejsca, nie możemy iść jako zespół.
-Trudno.
Potraktujmy to jako zabawę pójdziemy osobno a jak się uda tylko jednemu z nas
to będziemy go wspierać nie? –Stwierdził Liam
-Taaak!-Potwierdzili
chłopaki
Wróciłem do
telefonu.
-A więc
dobrze. Możemy spróbować osobno.
-No to
fajnie. Jutro jest kasting w studio xFactor na ulicy Church Street o godzinie
10.30
-Dobrze
będziemy. Do widzenia.
-Do
widzenia.
Po
zakończeniu rozmowy poszedłem do chłopaków.
-Dobra
chłopaki trzeba sobie wybrać jakieś piosenki czy coś i jutro o godzinie 10.30
musimy być już w studio x-Factora .
-Dobra no to
na co czekamy chodźmy czegoś poszukać ! –Powiedział ucieszony Niall.
Ja poszedłem
z Harrym do naszego pokoju wybrać
piosenki.
-Ej Lou
możemy pogadać ? –Zapytał Hazz.
-Jasne co
się stało.?
-Obiecasz mi
,że jak obydwoje byśmy przeszli do następnych odcinków w tym programie to
zawsze znajdziesz dla mnie czas ?
-Oczywiście
kochanie. Nie wytrzymał bym przez Ciebie prze 1 minutę.
Po tych
słowach Hazz złożył na moich ustach słodki pocałunek. Oczywiście pogłębiłem
pocałunek. Nagle wylądowaliśmy na łóżku ciągle się całując. Harry ściągną ze
mnie koszulkę w paski i czerwone spodnie. Mój członek był coraz twardszy. Harry
ściągną moje bokserki i wziął go do ust.
Rytmicznie zaczął wykonywać ruch góra dół, góra dó i tak w kółko. Czułem że
zaraz dojdę. Wydawałem z siebie ciche jęki tak ciche żeby chłopaki w swoich
pokojach ich nie słyszeli. Tylko Harry mógł je usłyszeć.
-Aa kurwa
Harry ja zaraz…
Nie
dokończyłem bo ciepła maź rozlała się po pościeli i na ustach Harrego.
-K-kocham
cię Harry.
-Ja ciebie
też Lou.
Leżeliśmy
tak w tuleni w siebie przez 15 min.
-Dobra
LouLou musimy wybrać piosenki na jutro.
-Ok tylko
muszę wziąć kąpiel.
-Dobra ja tu
czekam na Ciebie.
Pożegnałem
się z nim czułym pocałunkiem.
Po prysznicu
udałem się do salonu w którym chłopki wybierali piosenki. Niall wybrał piosenkę
Gym Class Heroes – Stereo Hearts , a reszty to nie wiem nawet. Ja zdecydowałem
się zaśpiewać Look Afret You z
repertuaru The Fray z dedykacją dla Harrego.
Po wybraniu piosenek
było już dość późno więc poszliśmy spać.
*Harry*
Następnego
dnia obudziłem się wtulony w pierś Louisa. Kiedy otwarłem oczy była godzina
9.30 i mieliśmy tylko godzinę żeby być już w studio. Wstałem i szybko obudziłem
Louisa a potem resztę chłopaków. Ogarnęliśmy się i poszliśmy do samochodu. Gdy
byliśmy już na miejscu zobaczyliśmy wielki budynek z ogrooomnym napisem
XFactor. Weszliśmy do środka. Było tam bardzo dużo ludzi. Czekaliśmy na swoją
kolej ok 35 min. Pierwszy poszedł Lou potem ja Niall Zayn i na końcu Liam.
Jednak nikt z nas nie dostał TAK. Widocznie się im nie podobało. Byliśmy trochę
zaskoczeni wynikiem. Byliśmy już po przesłuchaniach a w pewnym momencie jakiś
koleś powiedział nam żebyśmy wszyczy weszli na scenie kolejny raz. Okazało się
że jury chcą nas połączyć w zespół. A że zwolniło się miejsce bo jakiś tam
zespół odpadł. Byliśmy zachwyceni tą decyzją , że nikt z nas nie jest
zraniony.(wiecie o co chodzi)
Kolejne
odcinki mijały coraz szybciej i nie wiadomo jak szybko znaleźliśmy się w finale.
Niestety nie udało nam się wygrać. Ale szybko się z tym pogodziliśmy.
Podczas
programu nagrywaliśmy video pamiętniki. A na dodatek przez ten czas okazało się
że mamy dużo wspaniałych fanek z całego świata. Po finale Simon jeden z jurorów
zaproponował nam współprace. Oczywiście się zgodziliśmy. Po 1 roku współpracy z
Simonem nagraliśmy piosenki i nawet całą płyte. Mieliśmy już zaplanowany
koncert który zagraliśmy w Polsce. Ten
kraj jest naprawdę niesamowity. A fanki jeszcze bardziej. A że Niall bardzo
lubi jeść to stwierdził (po wizycie w Polsce) , że jego ulubionym polskim
daniem jest BIGOS. Postanowiliśmy że jeszcze nie raz odwiedzimy ten kraj. Na
razie więcej koncertów nie mamy zaplanowanych i mamy wolny czas. Nareszcie bo
już dawno nie mogłem porozmawiać ani nic z Louisem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz