niedziela, 4 listopada 2012



ROZDZIAŁ 5
*Harry*
Następnego dnia obudziłem się z wielkim bananem na twarzy bo wiedziałem, że Boo Bear jest przy mnie. A że była sobota poleżeliśmy dłużej w łóżku. O 9.30 Zayn zaczął  się drzeć z dołu że śniadanie już jest gotowe. Miałem wstać się ubrać i obudzić Louisa, ale gdy wstawałem Lou złapał mnie za nadgarstki i przyciągną do siebie.
-Pocałuj mnie Harry
Bez zastanowienia pocałowałem go. Ten pocałunek był trochę niepewny bo miałem dziwne przeczucie że ktoś na nas patrzy. Nie myliłem się. W drzwiach stał zaszokowany Niall. Chłopaki chodźcie na śniadanie o tym pogadamy później. Zgodziliśmy się i z zawstydzeniem poszliśmy na dół. Przy śniadaniu panowała dziwna atmosfera. Myślałem że chodzi o nasz dzisiejszy pocałunek co nie wyglądał jak by był po przyjacielsku. Jednak co innego się stało. Cisze przerwał Zayn uświadamiając  nam , że chyba jest gejem bo był w klubie (nic nie pił) i przespał się z jakimś gościem. Nasze twarze zbladły.
-A przecież byłeś z wieloma dziewczynami i było widać że ci się z nimi podobało. – Powiedziałem niepewnie.
-No tak ale po rozstaniu z Katy poczułem obrzydzenie do dziewczyn. Nawet nie wiem czemu.
-No to jak się zaczęliśmy zwierzać to chyba Harry z Louisem mają nam coś do powiedzenia w pewnej sprawie.-Oznajmił Niall.
No i teraz dopiero się zacznie. Podejrzewałem że Zayn nas zrozumie , Niall się ponabija trochę i mu przejdzie , a Liam na pewno zrozumie bo był człowiekiem pozytywnie postawionym na świat.
-No więc my no….-Zaczął Lou.
-No my jesteśmy razem chyba –Powiedziałem prosto z mostu.
Przez chwile panowała cisza, Przerwał ją Zayn.
-To świetnie. Przynajmniej nie jestem w tym sam. Od kiedy jesteście razem ?
-No my od wczoraj ale jeszcze nie można stwierdzić czy jesteśmy razem bo tylko razem spaliśmy i się całowaliśmy.-Powiedział Lou.
Czułem się dotknięty w jakiś sposób gdy usłyszałem te słowa z jego ust ‘’ (..) Nie można stwierdzić czy jesteśmy razem.’’ Zabolało ale naprawdę tak było.
-To trochę zabawne ale dobra przyjmuje to do wiadomości że będę miał w domu trzech gejów. A może nawet czterech-Drugie zdanie Niall powiedział ze ściszonym głosem i myślał że go nie usłyszeliśmy.
-Niall czy ty też chcesz nam coś powiedzieć? –Zapytałem
-Jeszcze nie mogę wam powiedzieć bo nie jestem pewien.
-Ale czego ? – Zapytał oczekująco odpowiedzi Liam.
- NO bo ja chyba się zakochałem.-Oznajmił ponuro.
-No to jaka dziewczyna jest tą szczęściarą.-Zapytałem
-NO DOBRZE KURWA POWIEM WAM BO WKURZAJĄ MNIE TE WASZE GIERKI W DETEKTYWÓW – Powiedział ‘’trochę’’ zdenerwowany
- To nie jest dziewczyna wystarczy ?
Nasze oczy był jak piłka do nogi.
-Czyli nasz blondynek też jest gejem. To świetnie!!- Powiedział ironicznie Liam. Dobrze że ja jestem jeszcze normalny.
-To się ciesz !- Krzykną na niego Zayn.
-A kto jest tym szczęściarzem ? –Zapytał Louis
-Tego nie mogę wam powiedzieć. Powiem wam w odpowiednim czasie.
-Dobrze – Zgodziliśmy się jednocześnie.
Po skończonym śniadaniu poszedłem z Louisem na spacer.
*Niall*
Czułem się zakłopotany pytaniami zadanymi przez chłopaków.
Od dłuższego czasu coś mnie pociągało do Zayna ale on na pewno nie czuje tego samego więc nie było po co mówić o tym i jeszcze przy nim. I przecież jeszcze przespał się z jakimś chłopakiem którego nie znał.
Zabolało jak mówił o tym wybryku. Nigdy nie przypuszczałem że zakocham się w takim chłopaku jak on i na dodatek  w CHŁOPAKU!! To nie miało sensu.
Gdy poszedłem do swojego położyłem się na łóżku i zaczęły lecieć mi łzy. Nawet nie wiem czemu może dlatego , że nie powiedziałem o swojej ukrytej miłości czy coś w tym stylu ale po prostu nie byłem w stanie myśleć.
Nagle ktoś zapukał do drzwi.
-Mogę wejść ? –Zapytał Zayn
-J-jasne. O co chodzi.?
-Chciałem z tobą pogadać.
-No to wal.
-Nie chciałbym cię w jakiś sposób zranić czy coś. Ale nie mogę już tego trzymać w sobie. Od czasu naszego wprowadzenia do ciebie staliśmy się bliżsi sobie. Chciałbym ci powiedzieć że…
I przerwał mu Liam wołający go na chwile.
-Wrócimy do tego później ok?-Zapytał mulat
-Oki.
*Zayn*
Byłem wściekły na Liama. Byłem blisko wyznania swojej miłości do Nialla a on tak po prostu mnie zawołam. No nic sprawę z NIallem załatwię później.
-Co chciałeś –Zapytałem spokojnie
-Odkręcisz mi słoik z ogórkami ?-Zapytał.
-Boże Liam przez ciebie nie dokończyłem rozmowy z Niallem. Myślałem że coś się stało.
Odkręciłem ten słoik i poszedłem na górę do Nialla.
-Więc wracając do naszej rozmowy chciałem ci powiedzieć że się w tobie zakochałem i cie bardzo kocham. –Oznajmiłem niepewnie.
-Zayn..?
-Hmmm?
-Przy śniadaniu chodziło o ciebie i też cie kocham !!
Złożyłem na jego ustach krótki ale czuły pocałunek.

---------------------------------------------------------------------------
Heej :** Kolejny rozdział wyczuwam jakoś dzisiaj jak będe miała czas albo w przyszłym tygodniu :** Bajoo :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz