niedziela, 28 października 2012


ROZDZIAŁ 2

*Louis*

Rano gdy się obudziłem poczułem zapach jajecznicy. Domyśliłem się, że Hazza szykuje śniadanie. Wstałem poszedłem do kuchni ujrzałem Harrego stojącego przy kuchence pichcąc coś pysznego. Przywitałem się ciepłym

-Hej :P

-Hej Lou jak się spało ? –Zapytał grzecznie Hazz.

-A bardzo dobrze. Dziękuje ci że mnie przyjąłeś obiecuje że jutro zacznę  szukać mieszkania.-Powiedział Lou.

-Nie ma sprawy BooBear nie musisz szukać możesz na razie zamieszkać u mnie.-Powiedział stanowczo Hazz.I chciałem cię zapoznać z trzema osobami które poznałem tutaj w tym czasie kiedy Ciebie ze mną nie było.-Oznajmił młody loczek.

-Dobra-Zgodził się Loui.

 

*Harry*

Byłem taki szczęśliwy , że poznam Zayna , Nialla i Liama z Louisem. Dużo im o nim opowiadałem. Poznałem ich tutaj w tym krótkim czasie w którym wyprowadziłem się od rodziców bo się rozwiedli , nie miałem ochoty mieszkać ani z mamą ani z tatą bo nienawidziłem ich za to co mi zrobili. O mojej sytuacji wiedział tylko Lou. Tego dnia było dość chłodno i musieliśmy się ciepło ubrać na spotkanie z chłopakami. Louis założył czerwone rurki, buty  jakieś podobne do glanów i gruby , biały sweter w paski. Ja założyłem moje nike , rurki brązowe i kurtkę też z nike. Wyjąłem mojego iPhona i zadzwoniłem do chłopaków czy są już na miejscu. Mieliśmy się spotkać w barze dwie ulice dalej.

*Louis*

Obawiałem się spotkania z tymi chłopakami. Bałem się że zaczną mnie oceniać po wyglądzie , ale tak nie było.

Kiedy byliśmy na miejscu oni już na nas czekali. Na pierwszy rzut oka Liam był najrozważniejszy , na Zayna leciały wszystkie laski w okolicy , a Niall był taki cichy prawie w ogóle z nim nie gadałem. Cześć wam – Wykrzyczał Zayn który nie mógł się na nas doczekać.

-Hej – powiedział Hazz. A więc to jest Louis.

-Cześć Louis jestem Zayn!-Powiedział szczęśliwy mulat.

Ja jestem Niall a to jest Liam –Powiedział skromny blondynek.

-Hej miło mi was poznać-Powiedziałem drżącym głosem.

-Ej Zayn coś ty taki szczęśliwy dzisiaj-Zapytał Harry z zaciekawieniem.

-A więc poznałem wspaniałą dziewczynę ma na imię Katy.

-To świetnie trzeba to uczcić – Wykrzyczał ucieszony Hazza.

-Może zapoznasz nas z nią ?-Zapytał Liam.

-Myślałem żeby ją jutro zabrać do kina a później wpadniemy po was i pójdziemy na piwo czy gdzieś tam.-Oznajmił Zayn.

-Chciałem was o coś zapytać-Powiedział blondyn.

-Co się stało Niall ? –Zapytał Hazz.

-No bo odziedziczyłem ostatnio dom po moim dziadku który zmarł miesiąc temu i nie chciałbym mieszkać tam sam , jest tam pięć pokoi i myślałem żebyśmy zamieszkali razem , zostaje nam wolny pokój więc Louis też może z nami zamieszkać.

-Byłoby świetnie –Odpowiedzieliśmy równocześnie.

-To kiedy możemy  się wprowadzać? –Zapytałem niepewnie.

-Choćby teraz J.-Odpowiedział blondyn.

Już następnego dnia zaczęliśmy się wprowadzać do nowego domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz