ROZDZIAŁ 2
*Louis*
Rano gdy się
obudziłem poczułem zapach jajecznicy. Domyśliłem się, że Hazza szykuje
śniadanie. Wstałem poszedłem do kuchni ujrzałem Harrego stojącego przy kuchence
pichcąc coś pysznego. Przywitałem się ciepłym
-Hej :P
-Hej Lou jak
się spało ? –Zapytał grzecznie Hazz.
-A bardzo
dobrze. Dziękuje ci że mnie przyjąłeś obiecuje że jutro zacznę szukać mieszkania.-Powiedział Lou.
-Nie ma
sprawy BooBear nie musisz szukać możesz na razie zamieszkać u mnie.-Powiedział
stanowczo Hazz.I chciałem cię zapoznać z trzema osobami które poznałem tutaj w
tym czasie kiedy Ciebie ze mną nie było.-Oznajmił młody loczek.
-Dobra-Zgodził
się Loui.
*Harry*
Byłem taki
szczęśliwy , że poznam Zayna , Nialla i Liama z Louisem. Dużo im o nim
opowiadałem. Poznałem ich tutaj w tym krótkim czasie w którym wyprowadziłem się
od rodziców bo się rozwiedli , nie miałem ochoty mieszkać ani z mamą ani z tatą
bo nienawidziłem ich za to co mi zrobili. O mojej sytuacji wiedział tylko Lou. Tego
dnia było dość chłodno i musieliśmy się ciepło ubrać na spotkanie z chłopakami.
Louis założył czerwone rurki, buty jakieś
podobne do glanów i gruby , biały sweter w paski. Ja założyłem moje nike ,
rurki brązowe i kurtkę też z nike. Wyjąłem mojego iPhona i zadzwoniłem do
chłopaków czy są już na miejscu. Mieliśmy się spotkać w barze dwie ulice dalej.
*Louis*
Obawiałem się
spotkania z tymi chłopakami. Bałem się że zaczną mnie oceniać po wyglądzie ,
ale tak nie było.
Kiedy
byliśmy na miejscu oni już na nas czekali. Na pierwszy rzut oka Liam był najrozważniejszy
, na Zayna leciały wszystkie laski w okolicy , a Niall był taki cichy prawie w
ogóle z nim nie gadałem. Cześć wam – Wykrzyczał Zayn który nie mógł się na nas
doczekać.
-Hej –
powiedział Hazz. A więc to jest Louis.
-Cześć Louis
jestem Zayn!-Powiedział szczęśliwy mulat.
Ja jestem
Niall a to jest Liam –Powiedział skromny blondynek.
-Hej miło mi
was poznać-Powiedziałem drżącym głosem.
-Ej Zayn coś
ty taki szczęśliwy dzisiaj-Zapytał Harry z zaciekawieniem.
-A więc
poznałem wspaniałą dziewczynę ma na imię Katy.
-To świetnie
trzeba to uczcić – Wykrzyczał ucieszony Hazza.
-Może
zapoznasz nas z nią ?-Zapytał Liam.
-Myślałem
żeby ją jutro zabrać do kina a później wpadniemy po was i pójdziemy na piwo czy
gdzieś tam.-Oznajmił Zayn.
-Chciałem
was o coś zapytać-Powiedział blondyn.
-Co się stało
Niall ? –Zapytał Hazz.
-No bo
odziedziczyłem ostatnio dom po moim dziadku który zmarł miesiąc temu i nie
chciałbym mieszkać tam sam , jest tam pięć pokoi i myślałem żebyśmy zamieszkali
razem , zostaje nam wolny pokój więc Louis też może z nami zamieszkać.
-Byłoby
świetnie –Odpowiedzieliśmy równocześnie.
-To kiedy
możemy się wprowadzać? –Zapytałem niepewnie.
-Choćby
teraz J.-Odpowiedział blondyn.
Już
następnego dnia zaczęliśmy się wprowadzać do nowego domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz