ROZDZIAŁ 3
*Niall*
Nie byłem w
pełni przekonany do Louisa ale zaufałem mu tylko dlatego , że był najlepszym
przyjacielem Hazzy a Harry był moim przyjacielem. Jak by to moja świętej
pamięci mama powiedziała ‘’Przyjaciele moich przyjaciół są moimi przyjaciółmi’’[*].Moja
mama zmarła ponad 2 lata temu. Bardzo to przeżyłem. Była chora na białaczkę. Dom
po moim dziadku był naprawdę duży był basen , ogród , i dwa duże garaże. W
środku było 5 pokoi , 2 łazienki no i w każdym
pokoju garderoba. Cieszyłem się że chłopaki ze mną zamieszkają. Tylko było mi
przykro , że nie mam swojej drugiej połówki. Liam miał Danielle , Zayn tą swoją
całą Katy której nikt z nas nie znał , Hazza miał niejaką Carolline a Louis no
właśnie Louis cholera go wie z wyglądu wygląda na geja , nie jestem taki że
oceniam ludzi po wyglądzie ale on naprawdę tak wyglądał.
Zadzwonił do
mnie Zayn z pytaniem czy może już się wprowadzać. Po jego głosie było słychać
że coś się stało. Wyjaśnił że powie my wszystko na miejscu .Zgodziłem się i
czekałem na niego. Kiedy był na miejscu zapytałem :
-Zayn co się
stało ? –Zapytałem z przerażeniem bo Zayn był zapłakany co mu się rzadko
zdarza.
-No bo
rodzice pozwolili mi się wprowadzić do ciebie bo jestem pełnoletni. Postanowiłem
przedstawić im moją nową dziewczynę Katy ale oni zaczęli ją wyzywać że wygląda
jak dziwka , szmata i ogólnie takie wyzwiska padały. Ona zaczęła płakać i
wybiegła z mieszkania moich rodziców. Dzwoniłem do niej przepraszałem ale ona
mówiła żebym znikną raz na zawsze z jej życia.-Zaczął opowiadać Zayn ale ja go
mocno przytuliłem i mówiłem że będzie dobrze i że znajdzie sobie lepszą
dziewczynę która nawet z powodu rodziców go nie zostawi. A on coraz bardziej
zaczął płakać ale w końcu przyznał mi racje i się ogarną.
*Harry*
Cieszę się
że chłopaki tak ciepło przyjęli Lou. Dzisiaj mieliśmy się wprowadzać do Nialla
, ale ja widziałem że Louisem jest coś nie tak.Postanowiłem z nim porozmawiać.
-Hej Lou co się
z tobą dzieje. Od wczorajszego spotkania jesteś jakiś nie wiem.
-Nic takiego
po prostu zdaj mi się że Niall mnie nie lubi
i zaprosił mnie do swojego mieszkania tylko
dlatego że jestem dla ciebie jak brat.
-EEEE tam
zdaje ci się tylko. Niall zawsze taki jest jak poznaje kogoś nowego. Było tak
samo ze mną przez pierwsze 3 miesiące
naszej znajomości bardzo się ze sobą kłóciliśmy a jak widzisz teraz bardzo dobrze
się z nim dogaduje po prostu musi się do ciebie przekonać.-Pocieszyłem go gdy
zobaczyłem łzy w jego oczach. Było mi tak przykro gdy patrzyłem na Louisa który był bardzo smutny. Pomyślałem
sobie : Kurwa czemu Niall musi mieć taki charakter który krzywdzi mojego
kochanego Louise’’
Boże Harry
otrząśnij się Lou nie jest twój. On ma pewnie jakiegoś chłopaka który kocha go
bardziej niż ja. Tak bardzo chciałem go jakoś pocieszyć przytulić pocałować w jego
rozkoszne malinowe usta. BOŻE CO SIĘ ZE MNĄ DZIEJE! Czy jest to możliwe że
przez ten czas który nie widziałem się z Lou mogłem się w nim zakochać. NIE TO
NIE MOŻE BYĆ MOŻLIWE PRZECIEŻ MIŁEM DZIEWCZYNE którą bardzo kochałem ale Lou
działał na mnie bardziej. Miałem ostatnio sny z Louisem w roli głównej gdy się z
nim całowałem i dziwnie to mówić ale pieprzyłem się z nim. To było naprawdę dziwne
uczucie. Zamyśliłem się i nie słyszałem co Lou do mnie mówił
-……-mówił
coś Lou.
-Lou możesz powtórzyć
bo nie usłyszałem.?
-Jasne. To o
której idziemy do Nialla?
-Nie wiem
może o 14.30 ?
-Oki.
Kochałem gdy
Louis coś do mnie mówił. Byłem wtedy w siódmym niebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz