poniedziałek, 29 października 2012


ROZDZIAŁ 3

*Niall*

Nie byłem w pełni przekonany do Louisa ale zaufałem mu tylko dlatego , że był najlepszym przyjacielem Hazzy a Harry był moim przyjacielem. Jak by to moja świętej pamięci mama powiedziała ‘’Przyjaciele moich przyjaciół są moimi przyjaciółmi’’[*].Moja mama zmarła ponad 2 lata temu. Bardzo to przeżyłem. Była chora na białaczkę. Dom po moim dziadku był naprawdę duży był basen , ogród , i dwa duże garaże. W środku było 5 pokoi , 2 łazienki  no i w każdym pokoju garderoba. Cieszyłem się że chłopaki ze mną zamieszkają. Tylko było mi przykro , że nie mam swojej drugiej połówki. Liam miał Danielle , Zayn tą swoją całą Katy której nikt z nas nie znał , Hazza miał niejaką Carolline a Louis no właśnie Louis cholera go wie z wyglądu wygląda na geja , nie jestem taki że oceniam ludzi po wyglądzie ale on naprawdę tak wyglądał.

Zadzwonił do mnie Zayn z pytaniem czy może już się wprowadzać. Po jego głosie było słychać że coś się stało. Wyjaśnił że powie my wszystko na miejscu .Zgodziłem się i czekałem na niego. Kiedy był na miejscu zapytałem :

-Zayn co się stało ? –Zapytałem z przerażeniem bo Zayn był zapłakany co mu się rzadko zdarza.

-No bo rodzice pozwolili mi się wprowadzić do ciebie bo jestem pełnoletni. Postanowiłem przedstawić im moją nową dziewczynę Katy ale oni zaczęli ją wyzywać że wygląda jak dziwka , szmata i ogólnie takie wyzwiska padały. Ona zaczęła płakać i wybiegła z mieszkania moich rodziców. Dzwoniłem do niej przepraszałem ale ona mówiła żebym znikną raz na zawsze z jej życia.-Zaczął opowiadać Zayn ale ja go mocno przytuliłem i mówiłem że będzie dobrze i że znajdzie sobie lepszą dziewczynę która nawet z powodu rodziców go nie zostawi. A on coraz bardziej zaczął płakać ale w końcu przyznał mi racje i się ogarną.

*Harry*

Cieszę się że chłopaki tak ciepło przyjęli Lou. Dzisiaj mieliśmy się wprowadzać do Nialla , ale ja widziałem że Louisem jest coś nie tak.Postanowiłem z nim porozmawiać.

-Hej Lou co się z tobą dzieje. Od wczorajszego spotkania jesteś jakiś nie wiem.

-Nic takiego po prostu zdaj mi się że Niall mnie nie lubi

 i zaprosił mnie do swojego mieszkania tylko dlatego że jestem dla ciebie jak brat.

-EEEE tam zdaje ci się tylko. Niall zawsze taki jest jak poznaje kogoś nowego. Było tak samo ze mną  przez pierwsze 3 miesiące naszej znajomości bardzo się ze sobą kłóciliśmy a jak widzisz teraz bardzo dobrze się z nim dogaduje po prostu musi się do ciebie przekonać.-Pocieszyłem go gdy zobaczyłem łzy w jego oczach. Było mi tak przykro gdy patrzyłem  na Louisa który był bardzo smutny. Pomyślałem sobie : Kurwa czemu Niall musi mieć taki charakter który krzywdzi mojego kochanego Louise’’

Boże Harry otrząśnij się Lou nie jest twój. On ma pewnie jakiegoś chłopaka który kocha go bardziej niż ja. Tak bardzo chciałem go jakoś pocieszyć przytulić pocałować w jego rozkoszne malinowe usta. BOŻE CO SIĘ ZE MNĄ DZIEJE! Czy jest to możliwe że przez ten czas który nie widziałem się z Lou mogłem się w nim zakochać. NIE TO NIE MOŻE BYĆ MOŻLIWE PRZECIEŻ MIŁEM DZIEWCZYNE którą bardzo kochałem ale Lou działał na mnie bardziej. Miałem ostatnio sny z Louisem w roli głównej gdy się z nim całowałem i dziwnie to mówić ale pieprzyłem się z nim. To było naprawdę dziwne uczucie. Zamyśliłem się i nie słyszałem co Lou do mnie mówił

-……-mówił coś Lou.

-Lou możesz powtórzyć bo nie usłyszałem.?

-Jasne. To o której  idziemy do Nialla?

-Nie wiem może o 14.30 ?

-Oki.

Kochałem gdy Louis coś do mnie mówił. Byłem wtedy w siódmym niebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz